<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wawrzyniec Podrzucki - Blog &#187; Fantastyka</title>
	<atom:link href="http://www.blog.podrzucki.eu/?cat=10&#038;feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.podrzucki.eu</link>
	<description>Wawrzyniec Podrzucki - Blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 Sep 2015 15:08:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.7.41</generator>
	<item>
		<title>Poprawiać, czy nie poprawiać, czyli „Yggdrasill” w BookRage</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 May 2015 10:52:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu pojawił się nowy pakiet BookRage, a w nim między innymi „Yggdrasill”. Wiem, że kilka osób na niego czekało, ale aktualna liczba sprzedanych pakietów jest o wiele wyższa od tego, czego się spodziewałem. Nie ukrywam, że jestem zaskoczony i cieszę się bardzo z tego, że jednak więcej niż kilka osób zainteresowało się tą [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698">Poprawiać, czy nie poprawiać, czyli „Yggdrasill” w BookRage</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Kilka dni temu pojawił się nowy pakiet <a href="http://bookrage.org" class="broken_link">BookRage</a>, a w nim między innymi „Yggdrasill”. Wiem, że kilka osób na niego czekało, ale aktualna liczba sprzedanych pakietów jest o wiele wyższa od tego, czego się spodziewałem. Nie ukrywam, że jestem zaskoczony i cieszę się bardzo z tego, że jednak więcej niż kilka osób zainteresowało się tą powieścią (niewykluczone, że przez piękne okładki, za które serdecznie dziękuję Ekipie <a href="http://bookrage.org/" class="broken_link">BookRage</a>).</p>
<p align="justify">Muszę przyznać się jednak do czegoś, czego pewnie nikt do tej pory nie zauważył, a mianowicie do tego, że pierwsza część cyklu to nie jest wersja wydana swego czasu przez Runę. „Uśpione archiwum” z pakietu <a href="http://bookrage.org" class="broken_link">BookRage</a> to wersja po całkiem sporej przeróbce.</p>
<p align="justify">Podobno końcówkę „Pożegnania z bronią” Hemingway modyfikował trzydzieści dziewięć razy, a „Starego człowieka i morze” przepisał razy dwieście (<i>sic!</i>), zanim całość jako tako przypadła mu do gustu. Nie wiem, ilu było, ani ilu jest pisarzy podobnych do Hemingwaya. Przypuszczam, że tych samokrytycznych i niezadowolonych z końcowego rezultatu swoich twórczych wysiłków znalazłoby się wielu. Ale obsesyjnie perfekcjonistycznych już zdecydowanie mniej. Bo z pisaniem powieści jest trochę jak z budową domu — nie da się go stawiać wiecznie<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698">Czytaj dalej: Poprawiać, czy nie poprawiać, czyli „Yggdrasill” w BookRage</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=698">Poprawiać, czy nie poprawiać, czyli „Yggdrasill” w BookRage</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=698</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Falstart&#8221; &#8211; opowiadanie w Nowej Fantastyce</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=597</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=597#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Mar 2014 18:47:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=597</guid>
		<description><![CDATA[W marcowym numerze Nowej Fantastyki można prze­czy­tać moje opowiadanie pt. &#8222;Falstart&#8221;. Zachęcam do lektury. Fragment numeru &#8222;Falstart&#8221; &#8211; opowiadanie w Nowej Fantastyce for the post link with title as anchor<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=597">&#8222;Falstart&#8221; &#8211; opowiadanie w Nowej Fantastyce</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-598 alignleft" style="margin-right: 15px; margin-left: 2px; margin-top: 0; margin-bottom: 30px;" alt="nowa-fantastyka_marzec-2014" src="http://www.blog.podrzucki.eu/wp-content/uploads/2014/03/nowa-fantastyka_marzec-2014.jpg" width="180" height="256" />W marcowym numerze <em>Nowej Fantastyki</em> można prze­czy­tać moje opowiadanie pt. &#8222;Falstart&#8221;.<br />
Zachęcam do lektury.</p>
<p><a href="http://www.podrzucki.eu/files/nf-marzec-2014_fragment.pdf">Fragment numeru</a></p>
<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=597">&#8222;Falstart&#8221; &#8211; opowiadanie w Nowej Fantastyce</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=597</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kwantastyka</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Jul 2013 21:18:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525</guid>
		<description><![CDATA[„Jaki ten świat jest dziwny. Literaturę pisaną przez inżynierów dla inżynierów recenzują głównie humaniści”, przeczytałem ostatnio na pewnym forum czytelników fantastyki. Ta bardzo celna uwaga padła przy okazji pytania o kwestie naukowe w Teranezji Grega Egana, a dokładniej pytającemu chodziło o to, „żeby ktoś kompetentny pokazał, w którym momencie autor przechodzi do świata fantazji. Czy [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525">Kwantastyka</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><em>„Jaki ten świat jest dziwny. Literaturę pisaną przez inżynierów dla inżynierów recenzują głównie humaniści”</em>, przeczytałem ostatnio na pewnym forum czytelników fantastyki. Ta bardzo celna uwaga padła przy okazji pytania o kwestie naukowe w <em>Teranezji</em> Grega Egana, a dokładniej pytającemu chodziło o to, <em><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">„</span>żeby ktoś kompetentny pokazał, w którym momencie autor przechodzi do świata fantazji. Czy nawet przyjmując za prawdziwe jego założenia, ta kreacja nie okaże się wewnętrznie sprzeczna?”</em></p>
<p>Unikam fantastyki z biologią i genetyką w tle, gdyż w większości wypadków czytanie takich lektur kończę rwaniem włosów z głowy, ale jako ten <span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">„</span>ściślak” poczułem się niejako w obowiązku <em>Teranezję</em> przeczytać i na zadane pytanie odpowiedzieć.</p>
<p><em>Teranezja</em> jest książką dziwaczną. Książką dwóch autorów <span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">—</span> jawnego, Grega Egana, oraz ukrytego, o czym za moment. Tekst od pierwszej, aż do mniej więcej dwusetnej strony nie ma z SF praktycznie żadnego związku i spokojnie mógłby zostać wydany osobno, jako czysta obyczajówka, <em>nota bene</em> nudnawa i oparta na wyświechtanym motywie dorastania bohatera w skomplikowanych warunkach geopolityczno-społecznych, z głęboką traumą w tle. Nie wykluczam, że Egan, jak wielu innych pisarzy fantastyki, ma kompleks głównego nurtu, i że się z nim chłop męczy. Ale dlaczego musi się męczyć również czytelnik? <em>Teranezja</em> jest jak wodnista zupka, którą siorbiesz, siorbiesz i siorbiesz, i coraz bardziej zniecierpliwiony pytasz: gdzie to mięsko<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525">Czytaj dalej: Kwantastyka</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=525">Kwantastyka</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=525</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego self-publishing?</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 May 2013 21:43:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze uważałem, że prognozowanie przyszłości ma wiele wspólnego z przysłowiowym przepowiadaniem pogody przez górali — „albo bydzie padać, albo nie bydzie”. Niemniej, jak wielu innych autorów SF, czasami bawię się w takie przepowiadanie i cieszę się, gdy uda mi się trafić. Gdy w grudniu 2011 roku ogłosiłem na forum DOF, że moja nowa powieść 1980 [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500">Dlaczego self-publishing?</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze uważałem, że prognozowanie przyszłości ma wiele wspólnego z przysłowiowym przepowiadaniem pogody przez górali — „albo bydzie padać, albo nie bydzie”. Niemniej, jak wielu innych autorów SF, czasami bawię się w takie przepowiadanie i cieszę się, gdy uda mi się trafić.</p>
<p>Gdy w grudniu 2011 roku ogłosiłem na forum DOF, że moja nowa powieść <em>1980 K</em> ukaże się wyłącznie w formie elektronicznej, <em>news</em> ten wzbudził, delikatnie mówiąc, mieszane reakcje użytkowników forum. Czytając niektóre wypowiedzi, miałem wrażenie, że ich autorzy podczas pisania stukają się w czoło, bo przecież e-book to nie książka. Prawdziwą bowiem i jedyną słuszną książką jest stos arkuszy celulozy pokrytych ołowianą farbą i pachnących — och, jakże cudownie! — introligatorskim klejem.</p>
<p>Mimo tych sceptycznych reakcji, zdania nie zmieniłem. Nie tyle przypuszczałem, co byłem pewien — ekstrapolując ze swoich własnych doświadczeń z rozlatującymi się w połowie lektury paperbackami, zagiętymi rożkami stron, czy ogromną niewygodą czytania co większych wagowo dzieł (szczególnie, gdy drugą ręką trzymasz bułkę albo kubek z kawą) — że e-książki bardzo szybko znajdą uznanie sporej części czytelników. Chciałbym wierzyć, że trafienie z tą prognozą było wynikiem mojej nieprzeciętnej prekognicji, ale nie mam złudzeń — to samo mógł przewidzieć każdy, kto obserwował wtedy sytuację na rynku wydawniczym. Albo nawet ten, kto po prostu lubił dużo czytać <img src='http://www.blog.podrzucki.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500">Czytaj dalej: Dlaczego self-publishing?</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=500">Dlaczego self-publishing?</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=500</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1980 K &#8211; zapowiedź</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=263</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=263#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jan 2013 17:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=263</guid>
		<description><![CDATA[Fragment powieści (ok. 40% całości): EPUB , MOBI (Na komputerze książkę w formacie EPUB można czytać za pomocą takich darmowych aplikacji jak: FBReader, Calibre, wtyczka do Firefox &#8211; EPUBReader, MagicScroll) 1980 K &#8211; powieść z pogranicza hard SF i lab-lit (laboratory literature). Adam Reichert, młody i zdolny naukowiec z ambicjami, dostaje nieoczekiwaną propozycję objęcia kierownictwa zespołu badawczego w [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=263">1980 K &#8211; zapowiedź</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify; margin-top: 50px;"><strong>Fragment powieści (ok. 40% całości):</strong> <a href="http://www.podrzucki.eu/files/1980K_Wawrzyniec-Podrzucki.epub">EPUB</a> , <a href="http://www.podrzucki.eu/files/1980K_Wawrzyniec-Podrzucki.mobi">MOBI</a></p>
<p style="text-align: justify;">(Na komputerze książkę w formacie EPUB można czytać za pomocą takich darmowych aplikacji jak: <a href="http://fbreader.org">FBReader</a>, <a href="http://calibre-ebook.com">Calibre</a>, <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/epubreader/">wtyczka do Firefox &#8211; EPUBReader</a>, <a href="http://www.magicscroll.net">MagicScroll</a>)</p>
<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/wp-content/uploads/2012/01/1980k_1.png"><img style="float: right; padding: 0px; margin-left: 20px; margin-right: 0px; margin-top: 30px; margin-bottom: 10px;" title="1980k_1" alt="1980 K" src="http://www.blog.podrzucki.eu/wp-content/uploads/2012/01/1980k_1-212x300.png" width="250" height="353" /></a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 50px;"><strong>1980 K</strong> &#8211; powieść z pogranicza hard SF i lab-lit (laboratory literature).</p>
<p style="text-align: justify;">Adam Reichert, młody i zdolny naukowiec z ambicjami, dostaje nieoczekiwaną propozycję objęcia kierownictwa zespołu badawczego w ramach interdyscyplinarnego projektu SEMP. Praca zapowiada się monotonnie i z nauko­wego punktu widzenia mało ciekawie, jednak pokusa kierowania własną grupą okazuje się silniejsza. Pewnego dnia laboratoryjną rutynę przerywa telefon od przyjaciela, Grega Sheparda, który namawia go na kilkudniowy wspólny wyjazd na Montserrat. Tam opowiada Adamowi o niepublikowanych wynikach badań nieznanych organizmów żyjących w wyjątkowo eks­tre­mal­nych warunkach. Tak eks­tre­mal­nych, że Rei­chert z miejsca odrzuca zaprezentowaną przez przyjaciela hipotezę jako całkowicie sprzeczną z paradygmatem, wręcz pseudo­naukową. Po kłót­ni z Gregiem opuszcza wyspę, jednakże gdy kilka miesięcy później podczas robienia po­rząd­ków w laboratorium wpada mu w ręce dziwnie wyglądająca szalka Petriego, przychodzi mu na myśl, że w fantastycznej opowieści Sheparda może jednak być coś, czym warto się za­inte­re­so­wać.</p>
<p style="text-align: justify;">“1980 K” to powieść o odkrywaniu nieznanego, ale także o nauce, która w rzeczywistości jest walką nie zawsze piękną, nie zawsze czystą i nie dla wszystkich zwycięską. O granicach między nauką oraz pseudonauką, oporze wobec kontrowersyjnych idei, a także o wpływie wielkich firm na badania naukowe.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><strong>Powieść “1980 K” zostanie wydana wyłącznie w postaci elektronicznej.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Format: EPUB i MOBI</p>
<p style="text-align: justify;">Zabezpieczenie: Watermark</p>
<p style="text-align: justify;">Przewidywany termin wydania: 2014 r.</p>
<p style="text-align: justify;">Przewidywana cena: poniżej 10 PLN</p>
<p style="text-align: justify;">Wydawnictwo: <em>self-publishing</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=263">1980 K &#8211; zapowiedź</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=263</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niegroźny nadmiar wiedzy</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jul 2012 12:29:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[Za mną lektura felietonu Petera Wattsa w numerze 6 “Nowej Fanatastyki”, w którym kanadyjski pisarz-naukowiec kontynuuje przekonywanie czytelnika, że fantastyka naukowa pisana przez naukowców jest kiepska. O ile podoba mi się działalność literacka Wattsa, tak samobiczowanie uprawiane przezeń w NF trochę mnie mierzi. Nie rozumiem, dlaczego facet od kilku miesięcy z takim zapałem usiłuje nam [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433">Niegroźny nadmiar wiedzy</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Za mną lektura felietonu Petera Wattsa w numerze 6 <a href="http://www.fantastyka.pl" class="broken_link">“Nowej Fanatastyki”</a>, w którym kanadyjski pisarz-naukowiec kontynuuje przekonywanie czytelnika, że fantastyka naukowa pisana przez naukowców jest kiepska. O ile podoba mi się działalność literacka Wattsa, tak samobiczowanie uprawiane przezeń w NF trochę mnie mierzi. Nie rozumiem, dlaczego facet od kilku miesięcy z takim zapałem usiłuje nam udowodnić, że on, Watts, do pisania fantastyki naukowej zupełnie się nie nadaje. Taka bowiem wyłania się z jego felietonów logika – naukowiec w roli autora SF jest do niczego, a ja jestem/byłem naukowcem, zatem i ja pisarzem muszę być kiepskim. C.b.d.u. Jego prawo, żeby sobie jęczeć. Moje, żeby się z jego tezami nie zgadzać.</p>
<p>Watts przed napisaniem tej serii felietonów powinien był zrobić głębszy <em>research</em> i dokonać analizy statystyczno-porównawczej na zdecydowanie pokaźniejszej próbce, niż tylko on sam plus paru innych autorów, za którymi ewidentnie nie przepada. Co by mu z takiej analizy wyszło? Ano, na przykład taki obrazek: mamy zasadniczo dwie grupy piszących fantastykę naukową – jajogłowych i niejajogłowych. Liczba tych drugich zapewne o rzędy wielkości przewyższa liczbę tych pierwszych i biorąc pod uwagę wartości bezwzględne również liczba utworów „czytalnych” autorstwa nienaukowców będzie większa. Co może dać całkowicie mylne wrażenie, że nienaukowcy piszą fantastykę lepiej<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433">Czytaj dalej: Niegroźny nadmiar wiedzy</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=433">Niegroźny nadmiar wiedzy</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=433</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dr Jekyll i Mr Hyde, albo jak przestać się martwić i polubić fantastykę naukową</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 21:19:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424</guid>
		<description><![CDATA[Dziś parę słów o wrażeniach z lektury majowego numeru NF. Wieje z niego smutkiem za sprawą dwóch felietonów &#8211; autorstwa Rafała Kosika i Petera Wattsa. Obaj załamują ręce nad fantastyką naukową, każdy z nich z innego powodu. “Ludzie są coraz mniej ciekawi obrazu prawdziwego świata” pisze Rafał Kosik. Ten punkt widzenia uważam za zdecydowanie zbyt [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424">Dr Jekyll i Mr Hyde, albo jak przestać się martwić i polubić fantastykę naukową</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś parę słów o wrażeniach z lektury <a href="http://www.fantastyka.pl/media/fragment.pdf" class="broken_link">majowego numeru NF</a>. Wieje z niego smutkiem za sprawą dwóch felietonów &#8211; autorstwa Rafała Kosika i Petera Wattsa. Obaj załamują ręce nad fantastyką naukową, każdy z nich z innego powodu.</p>
<p><em>“Ludzie są coraz mniej ciekawi obrazu prawdziwego świata”</em> pisze Rafał Kosik. Ten punkt widzenia uważam za zdecydowanie zbyt wąski, czarno-biały i skażony tym, co na własny użytek nazywam szowinizmem temporalnym &#8211; czyli analizą określonych zjawisk wyłącznie z perspektywy czasu teraźniejszego. Nauka, mówi Rafał, stała się dziś czymś tak trudnym i skomplikowanym, że autor twardej SF ma przed sobą tylko dwa wyjścia &#8211; albo napisać o czymś w sposób równie trudny i skomplikowany, odstraszając od swego dzieła wszystkich prócz kilku ekspertów w danej dziedzinie, albo wręcz na odwrót, olać i niczego nie wyjaśniać, tym samym właściwie przekreślając cały sens fantastyki naukowej. Zdaniem RK proza pisana podług konwencji nr 1 to ta dobra, i im gęstsza od żargonu, szczegółowych tłumaczeń oraz innych super-technikaliów, tym lepsza. A że dzisiejszy “przeciętny czytelnik” nie jest już ni diabła zainteresowany, jak to czy tamto (np. komputer kwantowy lub Wielki Zderzacz Hadronów) działa na odpowiednio głębokim poziomie złożoności, więc i po ową dobrą (wg. definicji Rafała) literaturę fantastycznonaukową już w ogóle nie chce sięgać. Woli fantastykę lekką, łatwą, przyjemną i naiwną. Wniosek? Hard SF stało się gatunkiem błyskawicznie i nieuchronnie wymierającym. Pozwolę sobie zupełnie się z tym nie zgodzić<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424">Czytaj dalej: Dr Jekyll i Mr Hyde, albo jak przestać się martwić i polubić fantastykę naukową</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=424">Dr Jekyll i Mr Hyde, albo jak przestać się martwić i polubić fantastykę naukową</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=424</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Load me up, Scotty, czyli transfer świadomości</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2012 18:03:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334</guid>
		<description><![CDATA[Kilka tygodni temu pisałem na blogu o Raymondzie Kurzweilu i o ruchu sin­gu­la­ry­ta­rian zafascynowanych m.in. jego obietnicami nieśmiertelności już za trzy dekady (zob. Czy technologiczna osobliwość jest blisko?). Ta stosunkowo długa przerwa pomiędzy tam­tym wpisem, a tym, wynikła po części z przekonania, że aby uczciwie z kimś po­le­mi­zo­wać, trzeba najpierw dobrze poznać stanowisko i argumenty drugiej [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334">Load me up, Scotty, czyli transfer świadomości</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka tygodni temu pisałem na blogu o Raymondzie Kurzweilu i o ruchu sin­gu­la­ry­ta­rian zafascynowanych m.in. jego obietnicami nieśmiertelności już za trzy dekady (zob. <a title="Czy technologiczna osobliwość jest blisko?" href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227">Czy technologiczna osobliwość jest blisko?</a>). Ta stosunkowo długa przerwa pomiędzy tam­tym wpisem, a tym, wynikła po części z przekonania, że aby uczciwie z kimś po­le­mi­zo­wać, trzeba najpierw dobrze poznać stanowisko i argumenty drugiej strony. Co też w dużej mierze uczyniłem i po przeczytaniu prawie całej książki Kurzweila <em>The Singularity is Near</em> stwierdzam, iż rzetelne odniesienie się do wszystkich poruszonych w niej zagadnień wy­ma­ga­ło­by ode mnie napisania własnej, nie mniej obszernej pozycji. Nie mam takich planów, og­ra­ni­czę się więc na tym blogu tylko do paru konkretnych spraw, które uważam za szcze­gólnie istotne.</p>
<p>Gwoli sprawiedliwości powtórzę to, co już wcześniej mówiłem: Kurzweil głupi nie jest. Nie­mniej, czytając <em>The Singularity is Near</em> trudno mi się oprzeć wrażeniu, że jego futurystyczne idee pochodzą w niepoślednim procencie z literatury SF. Zwłaszcza gdy mówi o sławetnym uploadingu, o digitalizacji świadomości i przenoszeniu jej na jakiś inny, niebiologiczny i dużo trwalszy substrat, można pomyśleć, że czyta się fragmenty dzieł Poula Andersona, Williama Gibsona i jeszcze paru innych. Wierzyć, że taki proces będzie kiedykolwiek moż­li­wy, wolno każdemu z fanów fantastyki naukowej. Wierzyć, że stanie się to w przeciągu najbliższych trzech albo czterech dekad, jest jednak daleko posuniętą naiwnością<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334">Czytaj dalej: Load me up, Scotty, czyli transfer świadomości</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=334">Load me up, Scotty, czyli transfer świadomości</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=334</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magia cytatów</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Mar 2012 20:39:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Jednym ze znanych pytań zadawanych dzieciom w szkole jest &#8222;Co autor chciał powiedzieć?&#8221;. Autor z reguły nie żyje, więc i tak nie ma jak sprawdzić, czy dobrze zgadliśmy, czy nie. Tak naprawdę każda interpretacja jest słuszna, o ile pani/panu od polskiego się spodoba. Autor pewnie przewraca się w grobie i krew go zalewa, że nikt [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327">Magia cytatów</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jednym ze znanych pytań zadawanych dzieciom w szkole jest &#8222;Co autor chciał powiedzieć?&#8221;. Autor z reguły nie żyje, więc i tak nie ma jak sprawdzić, czy dobrze zgadliśmy, czy nie. Tak naprawdę każda interpretacja jest słuszna, o ile pani/panu od polskiego się spodoba. Autor pewnie przewraca się w grobie i krew go zalewa, że nikt nie zrozumiał, co miał na myśli, ale cóż, jego problem &#8211; było wyrażać się precyzyjnie.</p>
<p>To właśnie spotkało Arthura C. Clarke’a, autora słów &#8222;Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii&#8221; znanych jako “Trzecie prawo Clarke’a”. W naj&shy;now&shy;szym tekście Jacka Soboty <a href="http://katedra.nast.pl/artykul/5990/Sobotnie-czytanie-Deofilia-i-Deofobia/">&#8222;Deofilia i deofobia&#8221;</a> czytamy:</p>
<blockquote><p><em>&#8222;Fantaści bywają też &#8211; z ducha pozytywistycznymi &#8211; deofobami. Przekonanie o znakomitych osiągach nauki i technologii, o bezustannym wykładniczym postępie ludzkości sprawia, że Bóg wydaje im się figurą zbędną, hipotezą nadmierną i niepotrzebną do wyjaśnienia zachodzących w przyrodzie zjawisk. Symbolicznym reprezentantem tego nurtu jest nieżyjący już nestor naukowej fantastyki Arthur C. Clarke. Jego słynna formuła, jakoby odpowiednio zaawansowana technologia w niczym nie różniła się od magii, jest kwintesencją takiego pojmowania rzeczy. Oczywiście, ta wiara w moc sprawczą technologii ma w sobie pewną dozę uroczej naiwności.&#8221;</em></p></blockquote>
<p>W tym momencie Arthur C. Clarke wali pewnie pięścią w wieko od trumny, ale nikt go nie słyszy, zdecydowałem się zatem stanąć w jego obronie, bo sam tego zrobić nie może. Oczywiście to, że wybrałem cytat akurat z tekstu Jacka Soboty, jest zupełnie przypadkowe i nie chcę o tym konkretnym fragmencie dyskutować, bo z podobną interpretacją słów Clarke&#8217;a spotkałem się już wielokrotnie w innych kontekstach &#8211; np. do usprawiedliwienia antylogicznego terminu &#8222;<em>science fantasy&#8221;</em>, oraz czytając ogólne dyskusje o fantasy na forach<p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327">Czytaj dalej: Magia cytatów</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327">Magia cytatów</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=327</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy technologiczna osobliwość jest blisko?</title>
		<link>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227</link>
		<comments>http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 17:26:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Wawrzyniec Podrzucki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227</guid>
		<description><![CDATA[Jest taki stary dowcip o działaczu partyjnym, który ma pogadankę dla górali o wyższości światopoglądu materialistycznego nad chrześcijańskim. Gdy skończył, wstaje jeden baca i pyta, czemu koza robi małe okrągłe bobki, a krowa wielkie placki. A gdy skonsternowany agitator odpowiada, że pojęcia nie ma, góral mówi z uśmiechem: &#8222;Ech, panocku, o Bogu rozprawiacie, a nawet [&#8230;]<hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227">Czy technologiczna osobliwość jest blisko?</a> for the post link with title as anchor</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jest taki stary dowcip o działaczu partyjnym, który ma pogadankę dla górali o wyższości światopoglądu materialistycznego nad chrześcijańskim. Gdy skończył, wstaje jeden baca i pyta, czemu koza robi małe okrągłe bobki, a krowa wielkie placki. A gdy skonsternowany agitator odpowiada, że pojęcia nie ma, góral mówi z uśmiechem: &#8222;Ech, panocku, o Bogu rozprawiacie, a nawet na gównie się nie znacie&#8221;.</p>
<p>Ten kawał z czasów PRL przypomniał mi się całkiem niedawno przy okazji czytania któregoś z kolei tekstu na temat transhumanizmu i tzw. “singularity”, czyli “technologicznej osobliwości”. Terminy te są popularne głównie wśród czytelników SF i jest całkiem prawdopodobne, że wiele osób nigdy wcześniej się z nimi nie zetknęło. Szczerze powiedziawszy, nie zajmowałbym się tym, gdyby transhumanizm i “technologiczna osob­li­wość” były tematami poruszanymi wyłącznie w literaturze fantastycznej. Niestety jednak o post-ludziach, transhumanizmie i “osobliwości”, która jest niby tuż-tuż, zaczyna się od pewnego czasu, ku mojemu zdumieniu, mówić serio.</p>
<p>Czym jest zatem ów singularytarianizm? No cóż, można by go w wielkim skrócie nazwać religią ateistów, bo daje im nadzieję na życie wieczne bez potrzeby wierzenia w jakiegokolwiek boga. A jak można to życie wieczne osiągnąć? Na to pytanie odpowiada guru transhumanistów, Raymond Kurzweil, który twierdzi, że w trzeciej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku (czyli już za jakieś 10-15 lat) <strong>zdarzy się cud</strong> i wszystkie tajniki funkcjonowania ludzkiego mózgu zostaną odkryte. Nasza wiedza o centralnym ukła­dzie nerwowym, wspomagana takimi technologiami, jak mózgowe nanoboty, będzie rosnąć wykładniczo i najpóźniej (najpóźniej!) w roku 2039 pozwoli na transfer świadomości do komputera. Gdzie, odcieleśnieni i beztroscy, będziemy żyć bardzo długo i bardzo szczę­śli­wie. Amen.</p>
<p>Super. Tyle, że to nie takie proste.</p><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227">Czytaj dalej: Czy technologiczna osobliwość jest blisko?</a></p><hr /><p><a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=227">Czy technologiczna osobliwość jest blisko?</a> for the post link with title as anchor</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.podrzucki.eu/?feed=rss2&#038;p=227</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
